Czterodniowy tydzień pracy

Część europejskich polityków twierdzi, że nadszedł czas na wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy, który miałby pomóc uporać się z negatywnymi skutkami pandemii COVID-19. Jak informuje “The Guardian”, John McDonnell, polityk Partii Pracy oraz kanclerz skarbu w gabinecie cieni, skierował propozycję wprowadzenia przez Wielka Brytania oraz inne kraje europejskie czterodniowego tygodnia pracy. Propozycję skierowano w liście do Borisa Johnsona, Angeli Merkel, premiera Hiszpanii Pedro Sáncheza i innych europejskich przywódcom.

W całej historii krótsze godziny pracy były wykorzystywane w czasach kryzysu i recesji gospodarczej jako sposób na równiejszy podział pracy między bezrobotnymi i tymi, którzy mieli za dużo pracy. Ze względu na rozwój cywilizacji i dobro społeczeństwa nadeszła chwila, aby skorzystać z możliwości skrócenia godzin pracy bez utraty wynagrodzenia – zaznaczają autorzy listu.

Jak możemy dowiedzieć się z portalu pulshr.pl również premier Nowej Zelandii, Jacinda Ardern pozytywnie odbiera pomysł wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy. Zadeklarowała już promowanie wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy. Uważa bowiem, że wpłynie to w pozytywny sposób na efektywność i wydajność pracowników. Ponad to premier uważa, że poprawi to work-life balance, czyli równowagę między życiem zawodowym, a osobistym. Z kolein premier Finlandii, Sanna Marin chciałaby skrócenia czasu pracy do 6 godzin dziennie. Według niej wpłynęłoby to na poprawę produktywności bez konieczności obniżania wynagrodzenia. “Musimy określić jasną wizję tego, jak Finlandia może przejść do krótszego czasu pracy, a fińscy pracownicy – do lepszego życia” – mówiła fińska premier.

Powiązane artykuły