Praca zdalna po pandemii COVID-19

Bez wątpienia znaczna część ludzi przyzwyczaiła się już do zdalnego trybu pracy. Niektórzy nawet wolą home office od codziennego dojazdu do pracy i konieczności wychodzenia z domu. Ludzie szubko przyzwyczaili się do oferowanej przez pracodawców wygody. Pewnego czasu krążyły pogłoski o wprowadzeniu pracy zdalnej na stałe, nawet po trwającej pandemii. Ku uciesze części pracowników, mogą oni jednak przejść nie małe rozczarowanie.

Z badań wykonanych przez EY Polska wynika, że przedsiębiorstwa wcale nie chcą przechodzić w pełni na pracę zdalną po pandemii. Część pracowników, którzy stale są na home office nie chce utrzymać tego modelu w pełni po zakończeniu pandemii .

Problemem, który wiąże się z niechęcią firm do utrzymania pracy zdalnej po pandemii koronawirusa może mieć związek z kwestią oceny efektywności pracowników.

Aż 63 proc. respondentów ocenia efektywność zatrudnionych osób jako bardzo różną w zależności od działu bądź indywidualnych predyspozycji pracownika. Jedynie około 20 proc. ankietowanych firm opiera swoje oceny o faktyczne mierniki efektywności, czyli np. monitoring KPI i porównanie ich do wyników sprzed pandemii.

W przypadku 40 proc. przedsiębiorstw oceny opierają się na opinii menadżerów lub pracowników. Aż 35 proc. firm nie monitoruje aktywnie efektywności pracowników w żaden sposób – twierdzą specjaliści z EY.

Powiązane artykuły