Wady i wpadki na home office

W naszych domach już od prawie 10 miesięcy gości praca zdalna. Poza jej zaletami, jak więcej czasu dla siebie i bliskich czy brak konieczności wychodzenia z domu i dojeżdżania, pojawiły się również rożnego typu wpadki i wady. Obok problemów technicznych i problemów z organizacją czasu pracy w domu, znajdą się również inne ciekawe wpadki.

Ja już było wiadome, Polacy polubili się praca zdalną. Potwierdzają to tylko liczne badania na ten temat. Początkowo jednak nie było łatwo oswoić się z pracą zdalną. Wielu ludzi zupełnie nie wiedziało czego się spodziewać. Z czym mierzą się osoby na home office?

„Zgłosiła się do mnie firma z pytaniem, w co oni mają wyposażyć pracowników, żeby firma w ogóle mogła działać. Okazało się, że część osób nie ma komputera z kamerą, który umożliwia udział w wideokonferencjach, ma niewygodny fotel, albo nie ma w ogóle przestrzeni do pracy w domu. Na początku pojawiło się więc zderzenie z tym, że trzeba pracowników wyposażyć w sprzęt. Tutaj przytoczę zabawną sytuację. Kiedy wprowadzono pracę zdalną, jeden z szefów wsiadł odruchowo do auta i pojechał do pracy. Podjeżdża pod biurowiec – pusto przed budynkiem. Wchodzi do biura, a tam nikogo. Zastanawia się, gdzie są ludzie? I wtedy uzmysłowił sobie, że część jego pracowników nie ma nawet laptopów, które mogliby zabrać do domu. Siedział przez godzinę w pustym biurze i nie wiedział, jak się w tym odnaleźć. Pytał mnie, co ja mam teraz zrobić?” – mówi psycholog biznesu., Izabela Kielczyk dla portalu interia.pl

„Zdarzały się przypadki, że menadżerowie – bez wcześniejszej zapowiedzi – mówili pracownikom, że za pięć minut będzie zdalne spotkanie zespołu. A tu się okazuje, że ktoś jest nieubrany, panie nieumalowane, ktoś gotuje kaszkę mannę dziecku” – dodaje psycholog.

Powiązane artykuły